Niepokój w Fejervaldzie. Coraz więcej smoczyc podejmuje decyzję, a w powietrzu już dziewięć jeźdźców. Jeźdźców, którzy nikomu nie są potrzebni. Którzy naruszają istniejący porządek. Których mogą zabić w każdej chwili.
A jeszcze mogą zginąć w walce z piratami, w wyniku ataku chimer, z ręki zabójcy… Santoryńczykom mocno przeszkadzają smoki. A zamachy następują jeden po drugim.
Zamachy, porwania — nie ma spokoju ani na ziemi, ani w niebie. Ale są przyjaciółki. Prawdziwe. I znów rozbrzmiewa pod obcymi niebami stary okrzyk. W niebie nocne czarownice!
I znów smoki rwą się do lotu. I znów walka. O swoją wolność, o swoje życie, o swoją ziemię. Czy poradzi sobie Kaetana?
Czy będzie mogła nie tylko przeżyć — lecz także pokochać? Na razie odpowiedzi nie ma. Ale są smoki! I jest zespół.
A to oznacza — w powietrze!