Nie można mnie nazwać dobrym człowiekiem, i nigdy nie udawałem, że takim jestem. Nie wierzę ani w dobroć, ani w Boga, ani w historie ze szczęśliwym końcem, które nie są wcześniej opłacone. W rzeczywistości dla mnie istnieje moja osobista święta trójca: w imię pieniędzy, seksu i osiemnastoletniego whisky, amen. Dlatego kiedy urzekająca, piękna Zenni Iverson prosi mnie, aby zapoznać ją z seksem, oczywiście chcę się zgodzić. Niestety, istnieje kilka powodów, dla których powinienem powiedzieć „nie”. Nawet tak niemoralny człowiek, jak ja, nie może ich zignorować. Pierwszy: jest młodszą siostrą mojego najlepszego przyjaciela. Drugi: jest dla mnie za młoda. Powiedzmy, że zbyt młoda. Trzeci: jest zakonnicą, a właściwie zamierza nią zostać. Ale ja jej pragnę. Pragnę, mimo że między nami stoją jej brat i Bóg, pragnę ją uczyć, dotykać jej, kochać ją, i rozumiem, że te pragnienia zamieniają mnie w najgorszego z ludzi. One zamieniają mnie w grzesznika.