To historia o nadziei i katastrofie, o wierze w to, że istnieje idealne miejsce do życia, i o brutalnej rzeczywistości.
Bohaterka powieści marzy o powrocie na piękną wyspę swojego dzieciństwa, według opisów bardzo podobną do Korsyki. Przekonuje siebie i swoich bliskich, że trzeba zbudować dom na malowniczym klifie nad morzem – będzie to ich osobisty raj, cicha przystań, która uratuje ich przed życiowymi burzami. Robi wszystko, co w jej mocy, — a czasem i więcej, — aby dom w końcu stał się rzeczywistością. Ale upływają lata. Im dalej, tym więcej nierozwiązywalnych okoliczności przeszkadza w zakończeniu budowy. Czy prawdziwy dom nie jest tam, gdzie go szukamy?
Tylko gdy iluzje zostaną ostatecznie utracone, nadchodzi czas na szczęście.