Mąż Gity zniknął pięć lat temu. Porzucił ją. Zniknął. Tak twierdzi sama Gita, tylko że złe języki jej nie wierzą i już rozpowszechniły plotkę po całej wiosce, że mężowie tak po prostu nie rozpraszają się w powietrzu, a dlatego ona… Morderczyni!
Coż, taką reputację można obrócić na swoją korzyść! Teraz Gity się boją. Przechodzić jej drogą? Nie, dziękuję. Próbować ją zdominować? No nie jesteśmy idiotami! Odważyć się nie kupić u niej ręcznie robionych ozdób, na których zarabia na życie? Dajcie dwa!
Ale Gita okazuje się szczególnie pomocna dla innych mieszkanek wioski, które na jej przykładzie chcą pozbyć się natarczywych, skąpych i zazdrosnych mężów. Tylko że jest jeden haczyk: Gita nie zabiła swojego wybranka, a jak to zrobić — nie wie. A kolejka gniewnych kobiet, które pragną zostać wdowami, przed drzwiami jej sklepiku wciąż rośnie…