„Ludzie wymyślają, a my tylko aranżujemy”, powiedział Glinka. Zbiór aranżowanych i komentowanych anegdot, wymyślonych przez dobrze wykształcone i oczytane osoby, które, zdaniem redaktora, są prawdziwym narodem.
Książka „Intelektualne anegdoty” w wersji papierowej ukazała się trzy lata temu, a od tamtej pory wiele osób prosiło o wydanie jej wersji elektronicznej. A oto w końcu się pojawiła.
Jedyna różnica w porównaniu z „papierem” wynika z rozwoju sytuacji. Anegdoty – to żywy gatunek, zawsze reagują na to, co się dzieje, dlatego w dziedzinie anegdot politycznych odnotowane są ponure dowcipy na temat obecnej wojny. Jest ich niewiele, ale się pojawiają. (Jeśli przyślecie nowe – dodamy, ponieważ to elektronika). To, z czego wszyscy jęczą i płaczą, inspiruje anonimowych twórców anegdot do terapii śmiechem. I to z całą pewnością jest zdrową reakcją.