Od tego brutalnego starcia zaczyna się opowieść wybitnego amerykańskiego pisarza Jacka Londona «Biały kieł». W pierwszej części w walce ludzi i wilków zwyciężają wilki. Walka o przetrwanie jest nieodłączną częścią ich życia, tym, co wchłaniają z mlekiem matki. «Cel życia to zdobycz. Istota życia to zdobycz. Wszystko żywe w świecie wilczka dzieli się na tych, którzy jedzą, i tych, którzy są jedzeni». Na początku wydaje się, że świat ludzi niewiele różni się od świata wilków. Zgodnie z prawami plemienia indiańskiego, słaby musi podporządkować się silnemu. W potwornym świecie Pięknego Smitha lub Jima Halla słaby po prostu zostaje zniszczony.
Lecz wielkość pisarza, artysty, mistrza polega właśnie na tym, jaką drogę proponuje ludziom. W opowieści «Biały kieł» jest to droga Waidona Scotta: droga miłości, cierpliwości, nadziei i wierności. I nawet wilk, raz wchodząc na tę drogę, przechodzi (a raczej mówić – wznosi się?) od zaciekłej pewności «Każdy za siebie» do prawdziwych wyżyn poświęcenia dla tych, których kochasz.