«Mały domek w Wielkich Lasach» – to pierwsza książka słynnej autobiograficznej epopoei amerykańskiej pisarki Lory Ingalls Wilder.
Czteroletnia Lora mieszka na skraju ogromnych lasów Wisconsin wraz z siostrami, wiernym psem Jackiem i rodzicami – pierwszymi osadnikami, którzy zagospodarowywali wolne ziemie zachodnich Stanów Zjednoczonych.
Życie rodziny jest tak surowe, że dziecko XXI wieku może wykrzyknąć: jak można to wszystko znieść?!
«Jeśli pójdziesz na północ – idź dzień, tydzień, miesiąc – nigdzie nie zobaczysz nic poza lasem». Trzeba ciężką pracą zdobywać pożywienie, z wyprzedzeniem przygotowywać się na zimne zimy i uważać na dzikie zwierzęta krążące wokół domu. Ale tata – jedyny mężczyzna w rodzinie – potrafi wszystko: odlewać kule, polować, orać, siać i zbierać plony, wędzić mięso i wspaniale grać na skrzypcach. I z czułością kocha mamę i swoje drogie córki. Całą pracę domową wykonuje cierpliwa i troskliwa mama: «Prać – w poniedziałek, prasować – we wtorek, cerować – w środę, ubijać masło – w czwartek, sprzątać – w piątek, piec chleb – w sobotę, odpoczywać – w niedzielę.
Dzieci są wychowywane w religijnej surowości, w warunkach codziennej pracy. A jeśli Ingallsom zdarza się przyjmować gości lub samemu odwiedzać sąsiadów, obowiązuje surowa zasada: «Dzieci muszą być widoczne, ale nie słychać ich». Ponadto cała opowieść, od pierwszej do ostatniej strony – to jasne, radosne wspomnienie o szczęśliwym dzieciństwie, przestronnym świecie, kochających krewnych i dobrych sąsiadach, rzadkich, ale wyrazistych i zapadających w pamięć przez całe życie świętach.
Dzięki zdumiewającej pamięci artystycznej pisarki, jej uwadze na ludzi i przedmioty, książkę czyta się łatwo, z żywym zainteresowaniem, a u młodego czytelnika rodzi się naturalna chęć porównania własnego dzieciństwa z dzieciństwem Lory.