Po katastrofie Ojciec i Syn idą przez wypalone ziemie, przekraczając kontynent. Całą książkę przenikają głębokie, raniące w samo serce pytania.
Czy ma sens żyć, jeśli przyszłości nie ma? W ogóle nie. Czy ma sens żyć dla dzieci?
To powieść o tym, że wszystko w życiu jest względne, że takie pojęcia jak dobro i zło w określonych warunkach przestają działać i tracą sens.
To powieść o tym, co naprawdę ma znaczenie w życiu, i o tym, jak to doceniać.
I to także powieść o śmierci, o tym, że wszystko kiedyś się kończy, dlatego trzeba każdy dzień przyjmować takim, jaki jest. Trzeba po prostu... żyć.