Tak! Też to miałem! — wykrzykniesz, kiedy otworzysz tę książkę. Gryzący sweter, diapozytywy, gazetka ścienna, siatka, zbiór makulatury, przenośne obrazki, sklejony pudełko przesyłki i lakowa pieczęć. Bohaterowie tej książki rozkładają dywan na podwórku, gotują skondensowane mleko, prasują chustę pioniera, nie stąpają po pęknięciach w asfalcie, mierzą głębokość kałuż na wiosnę. I wysyłają sobie znaki pod oknami: «A Saszko wyjdzie?». Przez kilka lat Jewgienia Dvoskina myślowo przenosiła się w radzieckie dzieciństwo i robiła jakby szkice z natury. Tematów, takich rozpoznawalnych i wzruszających, uzbierało się ponad sto. Z biegiem czasu każdy szkic został wzbogacony wspaniałym tekstem — trafnym, obrazowym, zwięzłym i ironicznym. A teraz obrazki i historie zebrały się pod jedną okładką, aby spotkać się z czytelnikiem. Jak miło i wesoło będzie całej rodzinie zanurzyć się w wspomnienia o swoim, podobnym. A dla tych, którzy są młodsi, książka pokaże i opowie, jak żyli ich rodzice, dziadkowie i babcie.