Wszystko u troskliwej Mariny jest dobrze i właściwie: lalka w pieluszce, miś w czapeczce, herbata podana. Ale nieszczęście: wspaniały wózek ciężarowy zachorował i odmawia jedzenia, picia i spania. Ani cukierki, ani leki, ani troska i czułość nie pomagają mu w wyzdrowieniu. I tutaj pojawia się potrzebna osoba - Petia. Oczywiście, tylko chłopiec może zrozumieć prawdziwą przyczynę choroby: samochód musi się poruszać i przewozić ładunki, a wtedy choroby precz! A żeby to uczynić, wystarczy tylko uruchomić go kluczykiem.
Prawdziwie baśniowy artysta Władimir Konasiewicz ukazał cudowną dziecięcą wszechświat: Marinę i jej dziewczęce gospodarstwo - lalki, misia, cudowny drewniany łóżeczko dla zabawek, filiżanki i łyżeczki; właściwego, dostojnego, "pierwszoklasowego doktora" Petię w okularach i, oczywiście, sam samochód - z naczepą, jasnymi kołami, kabiną i reflektorami. A wokół głównych postaci umieścił wspaniałe drobne zwierzęta - ptaszki, zajączki, kotki, pieski w kapeluszach, spódniczkach, z kokardkami, balonikami i kwiatami.
I wszystko to drobiazgi przeżywają na swój sposób to, co się dzieje.
Patrzeć - można się napatrzeć!