Merrin dorastała na wybrzeżu Kornwalii – wśród skał, słonego wiatru i ludzi, których znała przez całe życie. Umiała prawdziwie kochać i wierzyła, że szczęście jest możliwe.
Ale w jednej chwili wszystko się zniszczyło. I wyjechała.
Obce miasto, nowa praca, cicha samotność... Merrin przekonuje siebie, że tak jest lepiej, a ponowne otwarcie się to zbyt duże ryzyko. Niektóre rzeczy po prostu nie podlegają naprawie.
Jednak pewnego dnia będzie musiała wrócić do Port-Charles – do rodziny, do przeszłości, do siebie.
I do tego, kto nigdzie się nie ruszył.