Dziennik – to szczególny gatunek: to ludzki dokument i jednocześnie intymny, osobisty tekst.
Jak kupić prezenty dla bliskich w epoce totalnego deficytu, wychować dwoje małych dzieci (bez iPada i gier komputerowych), udając się do pracy, i co przygotować na obiad, jeśli w lodówce pusto, a w portfelu cztery ruble z drobniakami. Jak radzić sobie z codzienną rutyną, gdy w pracy kryzys, babcia jest chora, dzieci mają katar, a kot ma glizdy? Pomaga tylko humor, ironia i... Mikołaj, bo można mu wysłać list Cudowną Pocztą prosto przez lodówkę. Nie ma żadnej nauki pedagogicznej, zapewnia autor dziennika – jest tylko zestaw małych sztuczek. I uczciwość, aby rozmawiać z dziećmi na najtrudniejsze tematy.
„Dziecięcy album” – to lalka i żołnierzyki, Baba Jaga i wiersze, rysunki i Baramaley, mama i tata. Życie i śmierć... A czy wiecie, że w Persji rosną brzoskwinie, manekin – to pomnik kobiety, a śnieg skrzypi, bo płatki śniegu się łamią?