Śnieżek Firn siedział na dachu pięciopiętrowego domu i machał łapami w powietrzu, zarzucając wędkę prosto w niebo. Na haczyku błyszczał kawałek noworocznej cekiny, a obok skakał z niecierpliwości maluch Zimowy żuczek. Gdy tylko po niebie przeleciała spadająca gwiazda, śnieżek zręcznie pociągnął za wędkę i... Hop! – gwiazda już na haczyku! A potem w futrzastych łapach!
Niezwłocznie śnieżek wyrusza na bardzo ważne zadanie. Tajemniczo, przez balkon, wnikają do jednego z mieszkań w tym domu, aby stworzyć prawdziwy cud! W końcu mówią prawdę, że jeśli umieścić prawdziwą gwiazdę na noworocznym drzewku, to w domu zagości światło, dobro i ciepło, a także... zwinne jodły!
Chcecie się dowiedzieć, co się wydarzyło z bohaterami dalej? Czytajcie bajkę i nie zapomnijcie zabrać ze sobą pierników!
Ładna przygodowa historia o prawdziwej magii, przyjaźni, spełnianiu marzeń i o śnieżnych potworach.
Ilustratorka Kristina Lebiediewa.