Katja Pietrowska – dziennikarka kryminalna w centrum prasowym GUSW – jest rozczarowana: w nowej sprawie nie ma żadnej zagadki. Roman Pepelajew zastrzelił dziewięć osób w centrum miasta, ponieważ stracił rozum.
Ale dlaczego po urządzonej rzezi na oczach całego tłumu, nie odczuwa żadnych emocji?
Nie ma zadowolenia, ani żalu, ani apatii. I jest tak obojętny na swój los, że nawet będąc w klinice psychiatrycznej, wciąż rzuca się na ludzi?
Przy czym, agresję wywołują młodzi ludzie o określonym wyglądzie.
Katja i pułkownik Guścin, nie wierzący ani w Boga, ani w szatana, wyraźnie dostrzegają tutaj jakąś diabelszczyznę. I, zdaje się, nie bez podwalin...