Stella myślała, że po zdradzie byłego już gorzej być nie może. Jak bardzo się myliła! Przeprowadzając się do Seattle, aby wyleczyć rany i zbudować karierę od nowa, dostaje pracę u… Ethana Granta. Utalentowany? Niewątpliwie. Geniusz architektury? Być może. Nieznośny, zakochany w sobie typ, który uważa PR za pustą gadkę? O tak!
Jest pewien, że jego projekty nie potrzebują reklamy. Ona z kolei jest zdeterminowana, aby udowodnić, że nawet geniuszom potrzebna jest pomoc, aby świat o nich usłyszał. A przy okazji przypomnieć sobie, że jest świetnym specjalistą, a nie "dobrym asystentem", jak to z pogardą powiedział jej były.
Ich codzienna praca to pole bitwy błyskotliwości, sarkazmu i ambicji zawodowych. Ale co, jeśli za ciągłymi sprzeczkami kryje się coś więcej? Iskry latają, ale jakiego rodzaju są one – z gniewu czy narastającego przyciągania?