Nic nie jest wieczne, ale czy to odnosi się także do miłości?
A co, jeśli miłość przybiera postać pięknego i tajemniczego młodzieńca, który pojawia się w gorące letnie dni niczym wizja?
Kiedy Filo przyjeżdża na wybrzeże do domu swojej zmarłej babci, pragnie, aby czas się zatrzymał. Nadal nie może pogodzić się z utratą i żyje jak w półśnie. Ale pewnego dnia, w najgorętszej porze dnia, gdy świat zamiera od upału, spotkanie z Damianno wszystko zmienia.
Kto to jest ten młodzieniec, przez którego w jej wnętrzu jakby wybucha huragan? I dlaczego on... zupełnie nie ma cienia?
W miarę jak tajemnica Damianno stopniowo się ujawnia, pewność Filo pęka: być może tylko akceptując, że nic nie jest wieczne, można prawdziwie poznać wieczność chwil.