Kiedy Eliasa Rewola pytają, gdzie pracuje, odpowiada: «W gabinecie aromaterapii». W rzeczywistości jest asystentem olfaktora w filii «Fragrance» — potężnej korporacji, która sprzedaje klientom możliwość powracania do przeszłości za pomocą zapachów. Elias ma wrodzony talent do zapachów — mistrzowsko przekształca fragmenty wspomnień w formuły chemiczne. «Fragrance» jest dla niego schronieniem: zapachy ratują go przed zbyt jaskrawym, zbyt ostrym światem. Ale po przyjeździe na staż do centralnego biura «Fragrance», młody mężczyzna staje w obliczu surowej, pozbawionej sentymentu Nory Olsson, która za wszelką cenę pragnie zachować swoje sekrety — zarówno te korporacyjne, jak i osobiste. I przez nią nadwrażliwy Elias, który marzył o rozlewaniu nostalgicznej radości do butelek, wikła się w śledztwo strasznej sprawy i odkrywa, że zbrodnie też mają zapach...
Pole Rishardo wie, o czym mówi, — sam jest perfumiarzem. Rishardo wychował się na «Perfumiarzu» Zyskinda i «twardej» fantastyce naukowej, dlatego w jego sensorycznym thrillerze «Zapach» perfumeria jest ściśle naukowa (poza jednym fantastycznym założeniem), a fabuła trzyma za gardło.
«Zapach», debiutancka powieść Rishardo, została już przetłumaczona na dziesiątki języków. Rishardo ma wiele do opowiedzenia — i opowiada: o skomplikowanej i wspaniałej sztuce zapachu, o delikatnie nastrojonych uczuciach, którymi obdarzonych jest niewielu, o napiętym śledztwie, które niemal niemożliwe do zakończenia, oraz o tym, że sprawiedliwość czasem jest bardziej złożona, niż byśmy chcieli, ale mimo to istnieje.