Mark już nie pisze. Kiedyś jego książek oczekiwało się jak objawień, teraz męczy każdą linijkę. W tym samym momencie pęka jego związek z Niną, miłością całego jego życia. Sześć lat harmonii i szczęścia, a nagle pierwsza kłótnia, zerwanie, pustka...
I wtedy w jego życiu pojawia się ona. Nieznajoma o dziwnym imieniu „Muza”, spotkanie z którą kwestionuje wszystko, w co wierzył. Kim jest: przypadkowym towarzyszem podróży czy posłanką losu, zdolną odzyskać dla niego dar?
„Uśmiech Muzy” – to nie tylko powieść o kryzysie twórczym. To historia o tym, jak daleko można zajść w poszukiwaniu inspiracji i jak łatwo w pogoni za mirażem stracić to, co najważniejsze – tę jedyną, która zawsze była twoją prawdziwą muzą.