W losie Rosji drugiej połowy XV—XVII wieku mieszają się w równych proporcjach ziemia i niebo, to, co wysokie i niskie, rysunek uczonego pisarza, precyzyjnie przedstawiający linie rzek, jezior, lasów na niedawno zbadanych ziemiach oraz życie świętego mnicha, który jako pierwszy osiedlił się tam. Patrząc na mapę, nie trudno zauważyć, że jeszcze w połowie XV wieku Moskwa Rosja była małym, biednym, rzadko zaludnionym krajem. Jednak na początku XVI wieku wyrosła z niej wielka potęga, a na przełomie XVI i XVII wieku przekształciła się w państwo-giganta. To właśnie środowisko geograficzne rdzennej „europejskiej” Rosji sprzyjało temu, że w XVI—XVII wieku niezwykle szybko skolonizowano Rosyjski Północ, Ural i Syberię. Ale to nie tylko kwestia geografii. Ustrój Moskiewskiego królestwa oparty jest na kamieniu wiary, przeniknięty prawosławiem we wszystkich kierunkach. To, że przez długi czas wypełniony był poczuciem tożsamości Nowego Izraela, Trzeciego Rzymu, Wydziału Przeczystej, dawało mu mobilizujący cel i sens istnienia.