Nie pamięta, od czego zaczęła się jej kolekcja. Może od urywka rozmowy, przypadkowo usłyszanego, gdy czyściła zlew w kuchni? Janice zauważyła, że ludzie opowiadają jej o sobie, gdy ściera kurz w salonie lub rozmraża lodówkę, i od pewnego momentu zaczęła nasłuchiwać, wnikać w te historie, zbierać i przechowywać je...
Tylko w ten sposób można naprawdę poznać ludzi i zrozumieć, jakie społeczeństwo cię otacza. Przy tym nikt nie interesował się życiem Janice, dopóki nie zaczęła pracować u pani Bee.
Jednak Janice, według niej, nie ma co opowiadać. Ale pani Bee, w swoje dziewięćdziesiąt dwa lata, jest mądra i spostrzegawcza, podejrzewa, że historia Janice zasługuje na szczególną uwagę...