Władimir Markowicz Sanin (1928–1989) — niestrudzony podróżnik, który odwiedził najtrudniej dostępne miejsca na świecie — w Arktyce, Antarktydzie i na równiku, jeden z ostatnich radzieckich romantyków, którzy wychwalali dalekie podróże i heroiczne zawody. Większość jego książek poświęcona jest marynarzom i polarnikom, o życiu których autor wiedział nie z opowieści. Taką powieścią, która weszła do zbioru, jest „Opętany” o zniszczeniu statku podczas eksperymentów związanych z oblodzeniem lub powieść o strażakach, która nadała tytuł całemu zbiorowi. Biorąc za podstawę prawdziwe wydarzenia — pożar w hotelu „Rosja”, który miał miejsce w 1977 roku — Sanin po raz pierwszy w literaturze artystycznej opowiada o tym trudnym zawodzie. Sanina zawsze wyróżniał dobry i subtelny humor, którym przeniknięta jest nie tylko powieść „Wyspa Wesołych Robinsonów”, w której goście sanatorium usytuowanego na wyspie próbują zorganizować „komunę”, ale także na pierwszy rzut oka smutna historia — „Starzy przyjaciele”, opowieść o weteranach frontowych, którzy po wielu latach od wojny dowiadują się, kto z ich grupy był donosicielem, który wysłał na śmierć w GUŁAG-u niewinnego człowieka. W tym zbiorze ukazują się różne aspekty talentu Władimira Sanina. Człowiek o heroicznej biografii, potrafił nie tracić ducha w każdej sytuacji, a czytelnik książek Sanina z pewnością przyswoi sobie jego główne życiowe i literackie credo: z wiarą w lepsze podejść do okoliczności, które wydają się nieprzezwyciężone.