Nieco obszerna książka Jules'a Bois pod niepozornym tytułem „Niewidzialny świat” jest znana wielu. Trafiła do Rosji w 1902 roku, została przetłumaczona na rosyjski, ale nie zdobyła szerokiego uznania, pozostając w cieniu bardziej masywnych prac, napisanych poważniejszym i naukowym stylem.
Jednakże tekst rękopisu jest kategorycznie polecany do przeczytania wszystkim, którzy są zainteresowani klasycznym okultyzmem przełomu XIX i XX wieku. „Niewidzialny świat” to wcale nie, jak obiecuje nam tytuł, opowieść o okultyzmie z punktu widzenia składników symbolicznych.
Nie znajdziesz tutaj nic wyjątkowego na temat Kabały, Złotej Ery czy spirytualizmu.
Jules Bois na tych stronach stawia przed sobą zupełnie inną misję, nie mniej, a może i bardziej niebezpieczną, fascynującą, intrygującą. „Niewidzialny świat” jest w istocie drzwiami do kulis przełomu XIX-XX wieku. Bois mówi o swoich współczesnych, tworzących Magię i Naukę - nie jako o pomnikach na czarnej ziemi Père Lachaise, ale jako o swoich znajomych, przyjaciołach, żywych ludziach z krwi i kości.
Książka podzielona jest na kilka rozdziałów.
Od trafnego pióra Jules'a Bois'a dostaje się wszystkim: i alchemikom, i lucyferystom, i spirytystom, i Stanislausowi de Guaitte, i Peladanowi...
Aktualne notatki, krótka baza okultystycznych nauk, korespondencja z astrologami i chiromantami - wszystko to wspaniale mieści się w niespełna 200 stronach książki.
Pod koniec rzeczywiście zaczynasz rozumieć sens tytułu - taki świat naprawdę jest niewidzialny dla większości zwolenników okultyzmu.
Czytaj w książce:
- - Dlaczego Papus walczył z Jules'em Bois'em w pojedynku;
- - Historie o kamieniu filozoficznym;
- - Czego naprawdę wzywają lucyferyści i satanisty;
- - Praktyka nauczyciela Zygmunta Freuda;
- - Wzrost popularności kart;
- - Allan Kardec, siostry Fox i proces Lincha