Druś — ostatni człowiek w Linwenogrze, mieście, w którym żyją dwie rasy, zupełnie niepodobne do ludzi. Brat Druśa zginął w wyniku dziwnego zjawiska fizycznego, a wkrótce Druś odkrywa, że może ono doprowadzić do zniszczenia samego miasta i śmierci wszystkich mieszkańców. Próbując powstrzymać katastrofę, wyrusza w niezwykłą podróż przez nieskończoną serię pięknych i potwornych światów, w których trudno pozostać sobą. A na Ziemi różni ludzie, nieznający się nawzajem, spotykają się z tajemniczymi i złowrogimi artefaktami starszymi niż sama ludzkość, radykalnie zmieniającymi wszystko wokół. I wszystko to jest ze sobą powiązane, a każda rzeczywistość wpływa na pozostałe. To powieść-labirynt, powieść-zagadka. Jest utkane z wielu mikrohistorii, z setek szczegółów, które splatają się w jeden duży wątek. Każdy detal ma znaczenie, przed czytelnikiem ukazuje się niewiarygodna ilość różnorodnych, niepodobnych do niczego światów, narodów, opowieści i wyobrażeń, a każde zdanie może stać się kluczem do zrozumienia dziwacznej wielowymiarowej przestrzeni, w której splatają się fantasy i horror, alternatywna rzeczywistość i fantastyka, „nowe dziwne” i surrealizm. To „Onikromos”, książka, której jeszcze nie spotkałeś.