Słowo „interdewojka” weszło do naszego języka za sprawą Władimira Kunina, który opisał historię walutowej prostytutki Tani Zajcewej, która bardzo kochała swoją mamę, nauczycielkę literatury, i miasto Leningrad, gdzie mieszkała, ale bardzo chciała wyjechać z ZSRR, gdzie wszystko opiera się na kłamstwie i upokorzeniu. Powieść została opublikowana w czasopiśmie „Awroa” w 1988 roku i stała się sensacją. Dziś, prawie czterdzieści lat później, wciąż doskonale się ją czyta, bohaterowie wciąż są ciekawi i budzą współczucie, a niepowtarzalny styl Kunina, intonacje, słowa wciąż przyciągają i uwodzą. „Żebro Adama”, „Mój dziadek, mój ojciec i ja sam”, które znajdują się w tej książce, to historie o tych samych „małych ludziach”, których problemy i radości są tak podobne do naszych, nawet jeśli żyli w ubiegłym wieku.