Ameryka lat 30. oczami dwóch słynnych pisarzy-satyrków.
Luksusowy Hollywood "złotej ery", bohemskie San Francisco i Nowy Orlean, kolebka gangsterskich klanów — zuchwałe Chicago, niezrównany Nowy Jork w całej jego chwale i nędzy, egzotyczne indiańskie rezerwaty, ciche prowincjonalne miasteczka…
Ilf i Pietro wydawali się nowi i nieznani w wszystkim, co teraz stało się dla nas oczywiste — sok pomidorowy i hamburgery, lodówki i wibracyjne masażery, salony samochodowe i kampanie reklamowe, striptiz w nocnych klubach i, oczywiście, sensacyjna nowość przemysłu alkoholowego lat 30. — piwo w puszkach.
Może dlatego ich książka teraz wywołuje u czytelnika nie tylko śmiech, ale i nostalgiczny uśmiech.