Ta książka jest o tym, że oswojenie cudu jest bardzo proste. Wystarczy tylko bardzo chcieć: śniegu, gdy jesień wciąż nie odchodzi, lub ciepła, aby się trochę ogrzać. A magia się znajdzie, i każdy, cóż innego? — będzie miał swoją.
„— Posłuchaj, ale wcześniej tak nie było! Grałeś wiosną i latem. I było ciepło, żadnego śniegu... Dlaczego teraz — tak? Jak się tego nauczyłeś?
— A ty? Dlaczego twoje kule nauczyły się topnieć śnieg?
Wskazuje na ulicę, na ozdobną choinkę. Tak, teraz i ja widzę. Na choince z całą pewnością jest moja kula, na najniższej gałęzi — pod nią ciemna dziurka…