Książki Tatiany Bulatowej czyta się łatwo i przyjemnie, ponieważ są doskonale napisane, a nawet gdy mowa o dramatycznych wydarzeniach, wciąż czuć niepowtarzalną ironię autora. „Och, ta Lusia”, „Wielkie serce małej kobiety”, „Mama myła ramę” i wiele innych książek jest znanych i kochanych przez czytelników.
„Moja bezmyślna ważka” — to książka o miłości. Ale nie takiej miłości, o której piszą w „romansach dla kobiet”, a prawdziwej miłości, która nigdy nie jest łatwa. Historia Kostii i Maszeńki, skomplikowana, gorzka, bezwzględnie poruszy czytelnika i zmusi do zastanowienia się, jakie zakręty potrafi czasami wykręcać los, sprawdzając człowieka.
Maszeńka przypominała ważkę: cienka, krucha, z dużymi, szeroko rozstawionymi oczami. Wydawało się, że mógłby ją zdmuchnąć wiatr. Kostia zakochał się do szaleństwa: od jej zapachu kręciło mu się w głowie, z nią zapomniał o śnie, jedzeniu, o tych prostych ludzkich sprawach, które wypełniały życie wszystkich dookoła. Tak by siedział obok niej, zapominając o pracy, o przyjaciołach. A Masza odwzajemniała mu uczucie.
Ale wkrótce Kostia zrozumiał, że jego Maszeńka nie jest taka jak wszystkie.