Z danych ONZ na rok 2020 wynika, że liczba międzynarodowych migrantów wynosi 281 milionów ludzi. To praktycznie dwie Rosje lub dziesięć Australii. W 2022 roku ta statystyka uległa znaczącej zmianie i teraz ludzi, którzy dobrowolnie i przymusowo żyją nie tam, gdzie się urodzili, jest znacznie więcej.
Tak było zawsze: historia ludzkości to bez końca łańcuch migracji, ale w ramach tego procesu historycznego — realni ludzie. Bohaterowie tego zbioru, od kromaniończyka R-reja po Chińczyka Yongsu, — to „przyjezdni” i ci, do których „przyjechali”, — po prostu dzieci, które chcą, aby je przyjęto do gry, zrozumiano, ochroniono. Oni, jak i my wszyscy, są zakładnikami swojej epoki. Lecz, jeśli się zastanowić, to właśnie dzięki temu cały świat je sushi i słucha jazzu. Ty, ja, wszyscy my — „przyjechali tu!”.